W skład linii wchodzi cały przekrój modeli, od prostego automatu z raptem dwiema wskazówkami oraz modelu z małą sekundą, przez chronograf, po referencje o nazwie Geosphere, ciekawie interpretującą komplikację WorldTime. Do testu wybraliśmy ten z moją ulubioną funkcją dodatkową – stoperem. Wspominałem chwilę wcześniej, że projekt ROLEXa Submarinera powstał w myśl funkcjonalności. Jeśli zegarek ma istotnie być funkcjonalny w środowisku tak niesprzyjającym jak oceaniczna głębia, musi – chciał nie chciał – być nade wszystko czytelny. I dokładnie tak jest. Cały mechanizm jest zresztą bardzo starannie wykończony, a obok pasów genewskich widać również niebieskie śrubki i szlif ślimakowy. Wszystko to można swobodnie podziwiać przez szklany dekiel i zupełnie szczerze przyznam, że jest co popatrzeć. Jak na tę półkę cenową, werk wygląda bardzo estetycznie. By dopełnić technicznych formalności wspomnijmy jeszcze, że G100 ma 4,45 mm grubości oraz balans taktowany na 4 Hz (28 800 A/h). Zacznijmy więc od kluczowego elementu nowych zegarków – tytułowej, centralnej rezerwy chodu. Na początek mała dygresja w temacie. Rezerwa chodu w zegarku mechanicznym pełni rolę wskaźnika, który przypominać ma właścicielowi, że sprężyna główna mechanizmu wymaga dokręcenia. Po drugie – żadne szafirowe szkiełko nie da tak ciepłej, miękkiej barwy jak Plexiglas® (o czym przekonałem się porównując go w salonach Panerai z innymi modelami). I pomimo, że przez to i tak już spory PAM stał się jeszcze grubszy i jeszcze mniej odporny na zarysowania (z zaznaczeniem, że rysy te dość łatwo można samemu spolerować), akceptuję to zestawienie. Na (–)- luźny dysk datownika- nieco oporny reset stopera- chronograf tylko do 60 minut- limitacja
Sądzę jednak, że i wartość WR recenzowanego modelu w połączeniu z automatycznym zaworem helowym (po lewej stronie koperty) nie nastręczy nikomu problemów. Materiałem użytym do 'wykucia' koperty jest tytan – lekki, wytrzymały metal wprost stworzony do tego typu czasomierzy. Ów żywy akcent w subtelny sposób urozmaica tarczę, jednocześnie podkreśla sportowy charakter zegarka. W odpowiednich rękach Chronomaster stanowi bowiem autentyczne narzędzie pracy, gotowe sprawdzić się zarówno na lądzie, na morzu, jak i w przestworzach. Takie zachowanie wskazówki minutowej jest normalne ze względu na konstrukcję kalibru 400 i występuje również w mechanizmach innych producentów. Nie wpływa to w żaden sposób na doskonałe właściwości, solidność, trwałość i precyzję kalibru 400.' W dalszej części dowiadujemy się, że aby uniknąć 'przeskoku' wystarczy po ustawieniu odpowiedniego czasu wykonać minimalne ruchy koronką do przodu i tyłu. Jego tarcza prawie zawsze była jasna, z namalowanym na niej wyraźnie ringiem minutowym i dużymi, godzinowymi indeksami (w formie cyfr arabskich lub rzymskich). Czas odmierzały centralnie umocowane wskazówki z długą minutową, dotykającą grotem minutowej podziałki. By dotrzymać wymogu precyzji, zegar odmierzał także sekundy, w formie małej tarczy na wysokości godz.6.
replica jaeger lecoultre watches Po pierwsze, nic nie zastąpi fabrycznej stali, w przeciwieństwie do pasków - pod rozstaw 20mm zawsze znajdzie się coś godnego uwagi. Po drugie, przy tych proporcjach koperty, jednoczęściowe NATO dodatkowo podniesie nam zegarek na nadgarstku o grubość materiału, natomiast paski klasyczne, dwuczęściowe, odsłonią wysoką przerwę między uszami. To jeden z tych zegarków, który nie posiada żadnych zbędnych elementów, nie ma w nim cienia nonsensu ani przesady, silenia się na czysto estetyczne zabiegi, które mają jedynie pozorować wrażenie luksusu. Taki był stary Speedmaster, a nowy... nowy jest dokładnie taki sam, tylko jeszcze lepszy.