zbyt 'spokojny' design, który jednakowoż wielu fanom marki i zwolennikom stylistyki retro zapewne wpadnie w oko. Zintegrowane w jeden licznik wskazania chronografu to moim zdaniem rozwiązanie ciągle kontrowersyjne. Z jednej strony – teoretycznie - ułatwia odczytanie mierzonego czasu a dodatkowo odciąża stylistykę tarczy. Z drugiej jednak klasyczne rozwiązanie ma swoje niezaprzeczalne zalety i, dobrze zaprojektowane, jest chyba mimo wszystko nieco bardziej czytelne. I jeszcze jeden mały problem. Zegarek ma kilka wyraźnych wad (włącznie z dość wysoką ceną), niemniej jednak jest to porządny, świetnie wykonany i piękny zegarek. Stylistyka 'Portugalczyka', sportowe zacięcie, własny kaliber i niewątpliwy prestiż marki dają dużo satysfakcji i bez cienia wątpliwości cieszą oko. Yacht Club jest solidnym i wyważonym dopełnieniem genialnej kolekcji Portuguese. Takie ujednolicenie ma służyć lepszej rozpoznawalności produktu, ale też - jak przyznają sami twórcy - wprowadzenie dwóch nowych typów tarcz z dodatkową opcją wyboru kolorystyki po prostu nie wchodziło w grę na tym etapie rozwoju. Szeroki wachlarz dekoracji obejmuje pasy genewskie na górnych powierzchniach mostków, drobniutkie perłowanie płyty głównej, fazowane i wypolerowane wpusty polerowanych śrubek oraz kamieni rubinowych (w sumie 42) i wreszcie ręcznie, misternie załamane i wypolerowane krawędzie mostków – chyba najlepszy dowód na poziom i klasę oglądanego mechanizmu (tylko największe manufaktury stosują te czaso i Szczerze mówiąc, dawno nie spotkałem zegarka, który za taką kwotę dawałby tyle radości w codziennym użytkowaniu. To jeden z moich faworytów 2018 roku w przedziale cenowym do 10.000PLN.
Stalowa koperta Speedmastera Pro ma 42mm średnicy i, razem z mocno wypukłym frontowym szkłem, 14.3mm grubości (plus WR 50m). Zgodnie z pierwowzorem, w wersji którą testowałem (Ref. 311.30.42.30.01.005) szkło to tak naprawdę nie szkło, a syntetyczny hesalit. A skoro już o mechanice mowa. W Heritage 1945 Longines wykorzystał – tak, zgadliście - automatyczny kaliber L609.3. Szkoda, że nie zdecydowano się na pozostawienie ręcznego naciągu jak w oryginale, ale i do samonakręcającej się ETY 2895/2 zastrzeżeń mieć nie mogę. 42h rezerwy chodu to w sam raz, jest stop sekunda i dokręcanie koronką (niezakręcaną, sygnowaną logo). Jego design, poziom wykończenia i mechanizm znakomicie pokazują, na co dzisiaj stać młodą jeszcze manufakturę z Genewy, którą wielu bardzo zasadnie stawia za przykład marki idealnej na start przygody z poważnym zegarmistrzostwem 'Swiss Made'. Ref: PAM00512Mechanizm: ręcznie nakręcany P.999/1, 60h rezerwy chodu, 154 elementy, 21.600 wahnięć/h, mała sekundaTarcza: czarna o strukturze kanapkiKoperta: 42mm, stal, kształt poduszeczkiWodoszczelność: 100mPasek: ze skóry aligatora, przeszyty białą niciąLimitacja: —Cena: 24.400PLN To aż 5 dni rezerwy – wartość niespotykana w mechanizmie uchodzącym za podstawową, niemal roboczą mechanikę do napędzania nieskomplikowanych czasomierzy.
Komplikacje, przemyślane rozwiązania konstrukcyjne, doskonała jakość wykonania, piękna historia - to wszystko pozycjonuje genewską firmę bardzo wysoko w skali prestiżu. Jej wyjątkowość polega również na tym, iż w wielu działaniach kieruje się zamiłowaniem do klasycznego zegarmistrzostwa. Przejawia się ono zarówno w określonym designie czasomierzy jak i sposobie pojmowania konstrukcji mechanizmów. pas cher Richard Mille rm 60 Czemu więc teraz testujemy ten sam model zapytacie? Bo w Petrol Blue to totalnie inny zegarek.