Razem z dobrze ponad 15mm grubości daje to zegarek, który na ręku widać oraz czuć, zwłaszcza gdy dorzucimy do tego jeszcze dość długie, proste uszy i mocno wypukłe, szafirowe szkło. To z pewnością nie jest zegarek, który nosi się jak klasycznego garniturowca ani nawet klasyczne chrono, ale z drugiej strony takie nie jest jego przeznaczenie. Mniej więcej w tym samym okresie, kiedy na rynek trafił Legend Diver, IWC Schaffhausen wypuściło reedycję swojego Aquatimera, a Jaeger-LeCoultre modelu Polaris (zbliżonego stylistycznie, choć nie nurka). Mimo, że są to zegarki z zupełnie innej bajki niż opisywany Longines, można produkt firmy uznać za znakomitą alternatywę dla dwóch o wiele droższych konkurentów. Zwiastunem był Black Bay One 'Only Watch', przygotowany na aukcję charytatywną i zlicytowany za kosmiczne 375000 EUR. Seryjny produkt pojawił się w październiku 2015. Tudor, ku uciesze tłumu, wreszcie zrobił klasycznego nurka z czarnym bezelem i tarczą 'gilt', a pod salonami szybko ustawiły się kolejki. Od premiery pierwszego BB mija dziś przeszło 8 lat, a to nadal bestseller w kolekcji marki. Patrząc z większej odległości jest niemal niewidoczna – na białym tle dostrzegamy delikatną wskazówkę wraz z przypisaną jej 12-godzinną skalą. Niestety, tego samego nie można powiedzieć o okienku datownika. Umieszczono je na godzinie 4.30, co w mojej opinii przeładowuje cyferblat i nieco zaburza panującą harmonię. SPB143 dostarczany jest na stalowej bransolecie w typie 'oyster', zwieńczonej klamrą na zatrzask z podwójnym zabezpieczeniem - odciąganą, stalową blaszką oraz umieszczonymi z boku przyciskami. W zapięciu bransolety można dokonać czterostopniowej mikroregulacji za pomocą zmiany położenia pinu, łącznie w zakresie około 1 cm. Cyferblat GO (Glashütte Original) Senator Chronometer Regulator jest śnieżnobiały z lekko chropowatą, porowatą powierzchnią. Rozłożono na nim trzy małe, lekko wpuszczone tarczki i okienko datownika, z zaokrąglonym wycięciem i dwoma dyskami (białymi z czarnymi cyframi) tworzącymi tzw. Panorama Datum. Dwie z trzech małych tarcz odpowiadają za czas: godziny na wysokości godz.12 i sekundnik na godz.6.
Tarczę w kolorze czarnym, otoczoną przez ring minutowy z luminescencyjnymi punktami w miejscu indeksów godzinowych, stanowią głównie spore, białe rzymskie cyfry godzin oraz dwie małe tarcze, ulokowane naprzeciw siebie na godzinach 12 i 6. Ta na górze, otoczona metalowym pierścieniem, to analogowy wskaźnik rezerwy chodu. replica Richard Mille rm 12 Nigdy wcześniej nie maiłem do czynienia z zegarkiem, który choć sporych rozmiarów, tak idealnie obejmuje nadgarstek długimi ale bardzo mocno wyprofilowanymi uszami. Jak można było się spodziewać, po tej kontrowersyjnej premierze swoje głośnie niezadowolenie wyraziła część osób, która zdążyła już nabyć SPB199J1 - w tym zagorzali fani marki, którzy najprościej w świecie poczuli się oszukani. Najczęściej jest nim COSC, czyli Controle Officiel Suisse des Chronometres – instytucja zajmująca się weryfikowaniem precyzji mechanizmów dla całej masy szwajcarskich producentów, na czele z Omegą, Rolexem i Breitlingiem. Standard COSC wyznacza dobowe wahanie pomiaru w granicach -4 / +6 sekund, i jest to wynik satysfakcjonujący większość użytkowników. Do dziś uważam, że ten już przeszło 10-letni projekt to najdoskonalszy powiew designerskiej awangardy wśród wszystkich tradycyjnych marek zegarmistrzowskich. Na kolejne odstępstwo od reguły przyszło czekać dekadę, choć sam pomysł podobno pojawił się w głowach ekipy z Glashütte raptem 2 lata po premierze Zeitwerka, jeszcze za czasów legendarnego Güntera Blümleina.
Ponieważ 89361 nie posiada koła kolumnowego, operowanie nim jest nieco oporne. Przyciski niby są duże i wygodne, ale włączanie i resetowanie stopera wymaga siły, plus wydaje dość nieprzyjemny, metaliczny dźwięk. Ta premiera wprowadziła do historii modelu dwa ważne wydarzenia: datę na tarczy oraz manufakturowy mechanizm MT5612 (skądinąd finalnie rozwiązania niekonieczne preferowane przez kolekcjonerów).