omega seamaster 300

Na potrzeby nowego Cellini Rolex musiał – chcąc nie chcąc – zaprojektować nowy kaliber. Fazy Księżyca w wydaniu marki ostatni raz pojawiły się jakieś 50 lat temu, konieczna więc była świeża konstrukcja, spełniająca jednocześnie współczesne kryteria precyzji. Tak powstał kaliber 3195, ukryty za pełnym, złotym deklem. Lubię modele, które trzeba trochę ponosić, żeby dostrzec pewne niuanse. W tym przypadku jest to klasyczny kształt koperty, połączony ze szczotkowaniem, które nadało zegarkowi bardzo surowy charakter. Taka sprzeczność potwierdza, że w pozornie stonowanym zegarku drzemie coś, co nie pozwala określić go mianem nudnego. W testowanym modelu SpidoLite DLC Yellow, podobnie jak w całej linii SpidoLite, wiodącym motywem jest szkieletowana… koperta. Szczerze mówiąc, nie potrafię skojarzyć żadnej innej marki, która stosowałaby takie rozwiązanie. Podczas gdy szkieletowana tarcza czy mechanizm są poplularnymi rozwiązaniami, szkieletowanie samej koperty jest rozwiązaniem nowatorskim. I tak wyposażony w krzemowy wychwyt i krzemową sprężynę TWINSPIR® (dwie warstwy krzemu połączone ditlenkiem krzemu o właściwościach termokompensacyjnych) Baumatic jest antymagnetyczny, odporny na wstrząsy i tyka z częstotliwością 4Hz (28.800 A/h). Z kolei kumulowana w bębnie sprężyny energia pozwala na 120 godzin pracy. pas cher breitling navitimer montres W uszy stalowej koperty, lekko wyprofilowane do nadgarstka, Breitling montuje albo stalową bransoletę albo – i to opcja moim zdaniem dla tego zegarka ciekawsza – pasek ze skóry aligatora. Skóra jest gruba, mięsista, z dużymi łuskami i przeszyciem białą nicią, która odejmuje nieco formalnego charakteru (podobnie jak żółta wyściółka). PS. Kiedy ja testowałem Sealandera, w EZIE trwały prace nad drugim w nowożytnej historii marki modelem, tym razem skierowanym w kierunku nieba. Airfighter (premiera raptem za kilka dni temu) to 41mm, stalowy 'lotnik' z czarnym cyferblatem, niebieskimi wskazówkami i tą samą ETĄ 2824 w środku.
Wreszcie niestandardowe wykończenie barwionymi na czarno śrubkami, powlekanym również na czarno kołem balansowym, czerwonymi grawerami i pasami genewskimi typu 'arabesque' (tworzącymi formę efektownego wachlarza) gwarantujące rozpoznawalność i własny charakter. zdjęcia: Wiktor Ruzikopracowanie i tekst: Łukasz Doskoczmateriały pomocnicze: , LONGINES Stalowa koperta o średnicy 39 mm, w pełni szczotkowana, kontrastuje z jedynym polerowanym elementem, czyli koronką. Posiada delikatny połysk, który nadaje jej szlachetnej głębi - dzięki temu nie jest też nudna w odbiorze. Zainspirowana wspomnianymi, beczułkowatymi wersjami Monzy koperta ma 42x42mm plus 12mm grubości. Zrobiono ją z tytanu, powleczonego czarną powłoką DLC (Diamond Like Carbon). Powierzchnie wykończono lekko satynowanym (flanki, uszy, górna powierzchnia bezela) i polerowanym (ranty bezela oraz dekla) finiszem i wyposażono w stalową, niezakręcaną koronkę oraz dwa przyciski stopera.
ale jak widać na zdjęciach, sukces jest połowiczny. Z dwoma płaskimi szkłami z szafiru grubość to raptem 9,7 mm - a to w sumie daje bardzo komfortowe wrażenia użytkowe. Z obu stron koperta ma wystające wypustki: te z prawej służą jako osłona sporej, tłoczonej koronki. Te z drugiej strony równoważą symetrię i dobrze balansują proporcje całości. Tak jak wspomniałem wcześniej, 60 lat temu Certina po raz pierwszy zastosowała w zegarku system DS. Na rozwiązanie to składa się zestaw wysokiej jakości uszczelek – pod deklem, przy szkle oraz aż dwie uszczelki w najbardziej newralgicznych miejscach – na wałku oraz przy koronce.