wrzeciono czasu opinie

Gdyby sięgnąć do najbardziej współczesnej historii, powrót różowego na zegarkowy cyferblat można przypisać Rolexowi i kolekcji Oyster Perpetual, która reaktywowała historycznie kolorowe cyferblaty modeli Stella. zdjęcia: Łukasz Doskoczmateriały pomocnicze: Linde Werdelin, Frederic Piguettekst: Łukasz Doskocz Jedno mogę powiedzieć na pewno – Cellini Moonphase to zegarek absolutnie piękny. Każdy detal białej jak najczystsza porcelana tarczy został dopracowany, dopieszczony, wygłaskany w najdrobniejszym milimetrze. Sytuacja zmieniła się pod koniec 2020 roku, kiedy to światło dzienne ujrzał kaliber 400 - nowy, automatyczny werk, o którym w detalach pisaliśmy TUTAJ. Pierwszy 'Mark' wyszedł spod ręki IWC w 1948 roku i podobnie jak jego znacznie więksi poprzednicy, przygotowany został oryginalnie na wojskowe zamówienie. Zegarka zażyczył sobie brytyjski RAF, wyraźnie określając specyfikację gotowego produktu. Miał on być czytelny i z maksymalnie dokładnym mechanizmem zabezpieczonym przed szkodliwym wpływem pól magnetycznych. Koronki są dokręcane, co z kolei przekłada się na podwyższoną klasę wodoszczelności (300 m), a jednocześnie ułatwia precyzyjne ustawienie obrotowego pierścienia - wystarczy na danej pozycji docisnąć koronkę i ją dokręcić.
Nawet osoby, które na co dzień nie interesują się zegarkami dyskretnie na niego zerkały i starały się dowiedzieć czegoś więcej o modelu Heritage 1935. Duża w tym zasługa wiernego odwzorowania oryginału. Firmie Longines kolejny raz udało się wybrać z archiwów ciekawy model, a następnie tchnąć w niego nowe życie. Jeżeli na co dzień nosimy masywne koperty o średnicy przekraczającej 41 mm, na naszej ręce Flagship będzie jawił się jako zgrabny, klasyczny zegarek o konserwatywnym wzornictwie. Być może nawet będzie mógł pełnić funkcję tak zwanego 'garniturowca'. Transocean 1461, poza opisywaną wersją, dostępny jest także z czarnym cyferblatem – ale w tym wariancie jest znacznie mniej czytelnie i elegancko. Opcja srebrna to zdecydowanie ciekawszy wybór. Jedyną wątpliwą kwestią pozostaje pasek. Breitling szczyci się bogatą ofertą dostępnych opcji – problem w tym, że każda z nich średnio pasuje. Ten magiczny znaczek zdobi werki takich tuzów zegarmistrzowskiej branży, jak Vacheron Constantin, Cartier, Chopard, a do niedawna również Patek Philippe (który teraz, nie wiedzieć czemu, posługuje się własnym znaczkiem) – i sam ten fakt mówi wszystko o jakości kalibru testowanego zegarka. Do obsługi wskazań służy widoczna na godz. 3, nieco powiększona koronka. Na jej boczną powierzchnię trafiło logo firmy Longines, a dzięki nieprzesadzonym rozmiarom bardzo wygodnie się nią operuje.
Dla Longinesa uznanie takie (a więc i wartość dodana modelu) jest nie do przecenienia w momencie, kiedy marka straciła bardzo wiele ze swojej świetności (w stosunku do tego, czym mogła się pochwalić w nie tak znowu odległej przeszłości). repliki Omega Speedmaster Zegarki A przy okazji - skrót PRX pochodzi od 'Precise and Robust', a X odpowiada 100m wodoszczelności czyli 10 barom. I taką właśnie klasę wodoszczelności posiada testowany zegarek.